Hejka :)
Po długiej nieobecności wracam z nowym postem ;) Jeżeli ktoś czyta mój blog, to zapewne się ucieszy, a jeżeli nikt go nie czyta to ten post zostanie na pamiątkę :P
Mój dzisiejszy post,to przede wszystkim opowiedzenie wam co u nas, mnie i Baksa słychać.Tak,w telegraficznym skrócie.Niedługo wakacje,czas szczęśliwy zapewne dla wszystkich osób uczęszczających do szkoły. W związku z tym czekają nas ciekawe przygody,które będzie można opisać w tymże miejscu. Będzie można też dostać natchnienia do pisania postów o rasie,natchnienia którego brakowało mi przez ostatni rok,a nawet dwa. Oprócz wakacji,to co zawsze, w roku szkolnym dużo nauki,mało czasu na spędzenie czasu z psem,ale zawsze udawało się go jakoś znaleźć. Może nie było go zbyt dużo,ale wiadomo zawsze coś, jakaś przyjemność psu codziennie się należy. To wspólne bieganie,wspólna zabawa( np. w aportowanie), to uczenie jakiś komend, a może po prostu spacerek. Nie trzeba wymyślać nie wiadomo czego,aby pobawić się z psem. Nie ma na świecie nic łatwiejszego i przyjemniejszego od tej właśnie czynności. Oprócz radosnych chwil spędzonych z Baksem,były również takie które sprawiały Baksowi nieprzyjemności,np. kąpiel,strzyżenie,codzienna pielęgnacja poprzez czesanie czy odwiedziny u psiego fryzjera w celu obcięcia pazurków, co dla Baksa było po prostu męką,piszczał jakby mu krzywdę robiono... a przecież wie,lub powinien wiedzieć,że to dla jego dobra!
A co mój pies tak nie ma? Na własny ogon szczeka i nienawidzi kąpieli. Gdy widzi miskę z wodą zwiewa gdzie pieprz rośnie.
OdpowiedzUsuńHehe,normalka. Taka psia natura :P
Usuń